Po raz kolejny okazuje się, że najsłabsze ogniwo to człowiek.
Nowe badania pokazały, że drugim najpoważniejszym zagrożeniem dla bezpieczeństwa w firmowych systemach IT są pracownicy wchodzący na jak to nazwano „nieodpowiednie” strony w sieci. Według cytowanego przez serwis vnunet.com raportu, 41 proc. z najgorszych incydentów powiązane jest z „niebezpiecznie” surfującymi pracownikami. W skrajnych przypadkach pracownicy zaglądają nawet na strony pornograficzne. Udostępnienie im łatwego dostępu do poczty email oraz nieprzebranych zasobów internetu pociąga za sobą potencjalne zagrożenie. Specjaliści wspominają, że mimo stale rosnącej świadomości istnienia problemu, człowiek to nadal najsłabszy element w zabezpieczeniu systemów.
Firmy oczywiście nie pozostają bierne. Lepsze systemy kontroli wykorzystania sieci pozwalają na sprawniejsze wykrywanie niepożądanych zjawisk.
Raport pokazał też, wspomina serwis, że obecnie około 97 proc. firm brytyjskich dysponuje połączeniem z siecią. Aż 88 proc. z nich wykorzystuje komunikację szerokopasmową.